Dowiedzmy się, czy tego chcemy ...
Przejdź do treści
Chłopiec z zielonym piórem napisał list do dorosłych

Dzień dobry Kochani Dorośli
Mam już pięć lat i piszę do Was ten list sam bez pomocy mamy. Proszę Was jednak o to, byście nie czytali tego listu tak, jakby pisał go pięciolatek. Proszę Was o to, byście czytali go tak, jakby pisał do Was ktoś dorosły
Kochani dorośli. Mam pięć lat i już pracuję. Mama powiedziała, że mam śliczną buźkę i Pan fotograf robi mi teraz zdjęcia. Dużo zdjęć. Dorośli potem te zdjęcia kupują i tak zarabiam.
Mama odkłada te pieniążki na konto do banku. Mówi, że dostanę te pieniążki, jak będę dorosły, a ja płaczę i boli mnie brzuszek, gdy ona mówi o tym, co będzie kiedyś.
Ja sam zdecydowałem, że nie chcę pieniążków za to, że moje zdjęcie jest tu na WEWANT.pl. Mama mówi, że postąpiłem jak dorosły.
Jak jeździmy z mamą i robimy mi zdjęcia, to na planach zdjęciowych spotykamy tylko dorosłych, ponieważ to jest prawdziwa praca i nie ma tam dzieci. Mama mówi, że Ci dorośli, z którymi mama podpisuje umowy, to bardzo często mądrzy ludzie. Często słyszę, jak oni, ci dorośli, rozumiecie, często słyszę jak oni się martwią. Martwią się, że temperatura na ziemi wzrasta, że czegoś tam w ziemi czy w powietrzu jest za mało albo za dużo. Martwią się, że ludzkość wyczerpie wszystkie zasoby naturalne i że my, ludzie wyginiemy.
Pytałem potem mamę, co to znaczy, a ona odpowiedziała mi, że oznacza to, że kiedyś zabraknie benzyny do samochodów, że kiedyś zabraknie wody do picia i że kiedyś cała ziemia zamieni się w pustynię. Słyszałem też od dorosłych, że będzie wojna o te resztki, które pozostały na ziemi.
Wiem, że ci dorośli, którzy tak się martwią, to wielu z nich umrze ze starości, zanim to wszystko się stanie, ale ja będę żył i moi koledzy będą żyli i moje koleżanki też będą żyły i to mnie martwi.
Wiecie, dlaczego piszę ten list? Ponieważ Wy dorośli myślicie, że to, co się dzieje z naszą planetą, że to Was nie dotyczy, ale przecież wielu z Was ma dzieci i mam nadzieję, że chcecie im dać coś więcej niż tylko pustynię, na której nie da się już żyć tak, jak my wszyscy teraz tu na ziemi żyjemy.



Wiem, że ja nie uratuję naszej planety. Wiem, że nawet najsilniejszy i najmądrzejszy dorosły też tego nie zrobi, jeśli będzie musiał to robić sam. Wiem już też, że każdy powinien robić to, co może i co potrafi robić, by uratować nie całą ziemię, a tylko to miejsce, gdzie mieszka. Każdy na świecie przecież gdzieś mieszka i każdy może coś zrobić. Ja na przykład mogę dać moje zdjęcie i nie wziąć za to pieniążków. Mogę dać moje zdjęcie tutaj temu dorosłemu Panu, który stara się na WEWANT.pl robić coś, czego wcale nie rozumiem, ale co jest bardzo ważne. Tak mama mówi, a Ona wie najlepiej, co jest dla mnie dobre.
Ten Pan, który założył tę stronę WEWANT.pl sam też nie uratuje naszej planety, ale on tego wcale nie chce robić, bo mówi, że tego nie potrafi. On chce tylko robić to, co umie. On chce żeby Polska, w której teraz z mamą mieszkamy, była kiedyś bardziej bogata, a przez to kiedyś bardziej bezpieczna, bo będzie więcej pieniążków na radzenie sobie z tymi problemami, które martwią tak tych ważnych i mądrych dorosłych. Ten Pan na WEWANT.pl robi coś, co może i co umie robić, bo się na tym zna. Ja mu pomagam, a Ty właśnie Ty już dorosły, który teraz to czytasz, co zrobisz?



Jeśli nie chcesz robić nic, bo Ci się nie chce, bo po prostu jesteś dorosłym leniem i wolisz, żeby inni za Ciebie zrobili coś ważnego. Jeśli właśnie tak jest, to jest mi bardzo smutno i boli mnie brzuszek, bo jeśli takich leniów będzie więcej, to to wszystko, co tu opisuje ten dorosły Pan, to może się nie udać.
Ja wiem, jaki pomysł ma ten dorosły Pan, któremu dałem za darmo moje zdjęcie i ten pomysł bardzo mi się podoba. Jak będę duży, to będę robił tak, jak ten Pan mówi. Będę tak robił, bo wtedy Polska będzie miała szansę być bardziej bezpieczna i bogata. Będę tak robił, bo kiedyś chcę w Polsce mieszkać. Będę też mówił o tym pomyśle moim kolegom i koleżankom w innych krajach. Żeby oni też to w swoim kraju zrobili i tak zmienimy cały świat.
Mama mówi, że to zadziała, bo to prosty pomysł i każdy zrozumie, na czym on polega. Na początek trzeba tylko po kolei przeczytać wszystko, co tu na tej stronie WEWANT.pl ten dorosły Pan napisał.
Jeśli nie jesteś leniem i jesteś takim dorosłym, jak mama mówi, a mama mówi, że dorosły to znaczy odpowiedzialny, to czytaj dalej. W ten sposób dowiesz się wszystkiego.


To pisałem do Was ja
Wasz Chłopiec z Zielonym Piórem


Będzie mi bardzo miło, jeśli pulubisz lub udostępnisz mój profil / Chłopiec z zielonym piórem




Wiem, że mam dopiero 5 lat, ale umiem już liczyć. Jednak moja głowa robi się gorąca i ciężka, gdy mama zaczyna liczyć. Ona mówi, że 2+2=5 i że to jest zasada jakiejś tam symergii czy synergii. Ja nie wiem, co to znaczy. Wiem tylko, że tutaj na tej stronie WEWANT.pl będzie dużo dorosłych to czytać i dlatego każdy, kogo tu pokażemy na tym skorzysta. Poczytaj sobie o tym. Kliknij w ten przycisk na dole.

Chłopiec z zielolonym piórem

© Chłopiec z zielonym piórem 2018 - 2020r
INFORMACJE
POMOC
DZIAŁANIA
NASZE SOCIAL MEDIA
Wróć do spisu treści